Podczas niedawnych wyborów w Niemczech, dramatyczną porażkę poniosła lewicowa SPD pod wodzą Franka-Waltera Steinmeiera, do czego prawdopodobnie przyczynił się
obywatelski spot młodej Niemki wyśpiewującej w nieskomplikowanej piosence swą wielką miłość do podstarzałego polityka. Absurd bijący z owego wystąpienia był tak wielki, że media podejrzewały raczej prowokację, niż rzeczywistą chęć pomocy kandydatowi.
Niezależnie od motywacji, Steini Girl była ewidentnym plagiatem szlagieru ostatnich wyborów amerykańskich, kiedy to młoda aktorka Amber Lee Ettinger stworzyła postać Obama Girl. Piosenka Crush on Obama z miejsca stała się hitem, przyczyniając się niewątpliwie do zwycięstwa obecnego amerykańskiego prezydenta.
Różnica między wspomnianymi pierwowzorem i plagiatem jest taka, że o ile w Ameryce ładna dziewczyna śpiewa o nienajgorzej się prezentującym polityku w wieku średnim, o tyle młoda Niemka do najpiękniejszych nie należy, nie wspomniawszy już o zalanej twarzy Steinmeiera. Jeśli miała to być kpina wyborcza, to przyznam, że pomimo mdłej wymowy, absurd wystąpienia przeraża. Porównajcie sami:
http://www.youtube.com/watch?v=xDNTQj3fFnM – Steini Girl, Niemcy, 2009.
http://www.youtube.com/watch?v=wKsoXHYICqU – Crush on Obama (Obama Girl), USA, 2008.
Prawdą jest jednak, że Amber Lee Ettinger nie była pierwszą kobiecą maskotką w wielkiej polityce. Cztery lata przed Obama Girl, kampanię wyborczą Władimira Putina zdominował założony przed dwie młode fanki kandydata zespół Поющие вместе. Nagrano wówczas przebój Такого как Путин (Takiego jak Putin). Warto zwrócić uwagę na porównanie muzycznych gustów amerykańskich i rosyjskich wyborców!
Polskie tłumaczenie (słowa rosyjskie w opisie podanego filmu):
Mój chłopak znów wpadł w jakieś kłopoty:
pobił się, nachlał, jak to on – głupi.
Tak mnie tym wkurzył, że go przegnałam,
i chcę mieć teraz takiego jak Putin.Takiego jak Putin – pełnego sił!
Takiego jak Putin – żeby nie pił.
Takiego jak Putin – by mi nie ubliżał.
Takiego jak Putin – by nie zostawił.Widziałam go wczoraj w wiadomościach,
mówił, że świat jest na rozdrożu.
Z takim jak on łatwo i w domu i w gościach,
więc chcę mieć teraz takiego jak Putin.Takiego jak Putin…
A dla Ciebie, czytelniku, która z politycznych girls jest najskuteczniejsza? :-)

Drogi Autorze!
Pominę literówkę – mnie także zdarza się ją popełnić – jednak wyeksponuję błąd ortograficzny: Twoje ‘nienajgorzej’ (otóż, Drogi Autorze, ‘nie’ z przymiotnikami w stopniach wyższym i najwyższym piszemy rozdzielnie).
Inna sprawa to treść artykułu. Ta jest interesująca. Podoba mi się również poetyka tekstu: wycyzelowana, jak sądzę.
Skupię się na sprawie, o której raczyłeś wzmiankować. Chodzi o działanie, którego efekt zdaje się być przeciwny do oczekiwanego. Życie dostarcza w zasadzie mnóstwa przykładów: nietrudno o sporządzenie sporego katalogu takich działań. Zasadnym jest tedy zastanowić się nad sensownością przywołania postaci brzydkiej Niemki, która przez swój śpiew nie przysłużyła się równie nieatrakcyjnemu, podstarzałemu politykowi. Wydaje się, że ty wykonanie wpisuje się w bogatą paletę zachowań chybionych.
Być może – jak sugerujesz – Niemka celowo popełniła pastisz. Zamierzała, w istocie, do zdyskredytowania kandydata. Literalnie odczytana treść utworu była raptem pozorem, fasadą dla jej prawdziwych intencji. Intencji jej, bądź konkurentów kandydata. Być może. Jeśli tak było, poprzedni akapit nie ma sensu. Jednak – zastanowiwszy się głębiej – Twój artykuł również: jest opisem udanego działania. Działania, jakich wiele. Oto, udało się zdezawuować kandydata. Posłużono się w tym celu socjotechniczną zagrywką: brzydka Niemka, wyśpiewując swą atencję dla człowieka percepowanego w kategoriach wątpliwej urody, ośmieszyła go. Kandydat przed ośmieszeniem nie mógł się obronić: rzecz oczywista, nie zmieni wyglądu.
I co dalej?;)