Nikita z Riazania budował miasto, a gdy nie starczyło mu gwoździ, zatarł ręce i – pozostawiając starców, kobiety oraz młodych czeladników – udał się do pobliskiego sadu, by pod kwitnącymi krzewami odnaleźć ukojenie duszy. Tedy podeszła doń święta Sofia i poczęli modlić się następującemi słowami:
Spójrz, Panie, oto twierdza
Lecz jej mury nie chronią przed strachem.
My, Panie, jesteśmy dziećmi w Twoich rękach,
Naucz nas widzieć Twe oblicze za każdym nieszczęściem.
Przyjmij, Panie, ten oto chleb i wino,
Spójrz, Panie, jak spadamy na dno,
Naucz nas oddychać pod wodą.
Akwarium – “Nikita Riazańskij”, jeden z najpiękniejszych utworów, jakie słyszałem w życiu. Śpiewa bożyszcze współczesnej rosyjskiej muzyki, Boris Griebienszczikow.
Dla ruskojęzycznych postuję pełen tekst, bo tylko w oryginale da się całkowicie docenić średniowieczno-prawosławną poetykę “Nikity”:
Никита Рязанский строил город
И ему не хватило гвоздя,
Никита Рязанский протянул ладони
И увидел в них капли дождя.
Никита Рязанский оставил город
И вышел в сад.
Никита Рязанский,
Оставь старца и учаше, кто млад.
Святая София, узнав о нём,
Пришла к нему в дом.
Святая София искала его
И нашла его под кустом.
Она крестила его солёным хлебом
И горьким вином, и они смеялись
И молились вдвоём.
Смотри Господи, крепость
И от крепости страх.
Мы, Господи, дети у Тебя в руках,
Научи нас видеть Тебя за каждой бедой.
Прими, Господи, этот хлеб и вино!
Смотри, Господи, вот мы уходим на дно,
Научи нас дышать под водой.
Девять тысяч церквей ждут его потому, что
Он должен спасти девять тысяч церквей,
Ищут его и не могут его найти.
А ночью опять был дождь,
И пожар догорел,
Нам остался лишь дым, но город спасётся,
Пока трое из нас продолжают говорить с ним.
Смотри Господи, крепость
И от крепости страх.
Мы, Господи, дети у Тебя в руках,
Научи нас видеть Тебя за каждой бедой.
Прими, Господи, этот хлеб и вино!
Смотри, Господи, вот мы уходим на дно,
Научи нас дышать под водой.

Dziękuję za Nikitę.
To niezwykła rzadkość trafić na teksty nawiązujące do kultury i sztuki rosyjskojęzycznej. Kiedyś było tego nadmiar i traktowane było jako forma rusyfikacji. Teraz to wszystko odwróciło się to w drugą stronę ze szkodą dla nas.
Uwielbiam melodykę i wrażliwość pobrzmiewającą w języku rosyjskim
Piękne. Znalazłem przypadkiem. Dziękuję. Szczególnie za tekst. Postaram się wrócić.
T.
Oczywiście- przypadek, że tu wlazłam, Google górą. Szukałam informacji o Nikicie Riazańskim, a to za sprawą właśnie owego utworu Griebienszczikowa. Znam go dobrze, słucham Akwarium. Ale tu i inne cuda, Rosja w temacie.
W takim razie czekam na nowe wpisy w tej kategorii:).
Pozdrawiam autora,
Monika Trofimov